Zajęcia próbne
ZAPISZ SIĘ NA
ZAJĘCIA PRÓBNE
Kontakt
SKONTAKTUJ
SIĘ Z NAMI
Facebook
ODWIEDŹ NASZ
FACEBOOK

Jak skutecznie uczyć się słówek?

Mapy myśli, uczenie się na pamięć, powtarzanie na głos, próba myślenia po angielsku…ile z tych metod zastosowałeś, chcąc nauczyć się słówek? A ile z nich było skutecznych? Wielu moich słuchaczy martwi się, kiedy brakuje im słów i traktują to jako kolejny dowód, że brak im płynności językowej. Najczęściej wynika to z faktu, że nauka słówek kojarzy nam się z długimi kolumnami tematycznymi, fiszkami, słowem – podchodzimy do nich tak, jak gdyby były to zadania matematyczne. Tymczasem słowa są fascynujące – żywe, pełne skojarzeń, wymiarów, kontekstów i “płaskie” uczenie się ich słowo po słowie zabiera ci możliwość prawdziwego ich poznania. Dzisiaj mam dla ciebie kilka niezawodnych rad, jak uczyć się słówek, żeby poznać je raz na zawsze – sama się ich uczyłam w ten sposób!

 

Ucz się słówka razem z synonimami i skojarzeniami.

Co widzisz, kiedy słyszysz słowo cat? Mam nadzieję, że kota, ale oprócz tego wygląda on jakoś w twojej wyobraźni. chodzi, mruczy, może ma czarną sierść? Mimo, że są też inne, abstrakcyjne słowa, które ciężko sobie wyobrazić, radziłabym ci uczyć się słówek z całą siecią skojarzeń wokół. Weźmy np słówko love. Spróbuj napisać je na kartce i dodać do niego sieć skojarzeń – heart, couple, affection, feeling…itp itp. Jeśli będziesz miał szansę praktycznego ich użycia, to gwarantuję ci że po krótkiej chwili żadne z tych słów nie będzie istnieć bez drugiego. To bardzo pomocne, kiedy opowiadamy np. jakąś historię i chcemy uniknąć powtórzeń, albo użyć “ładniejszego słowa”. To, jak będzie służyło ci uczenie się słówek na zasadzie skojarzeń, zależy od typu, w jaki przyswajasz wiedzę – o tym poniżej.

 

Dobierz naukę słówek do swojego stylu uczenia się.

Jeśli masz żywy, kreatywny umysł, mapa skojarzeń i myśli, rysunki, notatki to dobry pomysł dla ciebie. Jeśli wolisz czytać, zaznacz kłopotliwe słowo w artykule/książce za każdym razem, kiedy się pojawia, jednak bez zapisywania go na kartce. Potem spróbuj wymyślić, w jakim kontekście i znaczeniu się pojawia. To jakby uczenie się słówek w “drugą stronę” – zamiast dostawać gotowe znaczenie, musisz się skupić, aby je wymyślić. Samo to gwarantuje zapamiętanie słówka na dłużej. Kinestetycy i ludzie muzykalni będą bardziej podatni na rytmikę – powtarzanie słów, śpiewanie piosenki wraz z wykonawcą, rytmiczne powtarzanie. Mi dobrze przyswaja się wyrażenia z konwersacji i filmów – kiedy znajduję się lub obserwuję daną sytuację, to, jak ludzie gestykulują i porównuję to z treścią którą słyszę – słowa łatwiej nabierają dla mnie kontekstu i przez to szybciej je zapamiętuję.

 

Zmieniaj otoczenie.

Czyste, osobne stanowisko pracy to na pewno pomocna rzecz. Faktem jednak jest, że mózg łatwiej zapamiętuje informacje, kiedy zmienia otoczenie, a zwłaszcza, kiedy znajduje się w zupełnie nowym miejscu. Pamiętam, że kiedy uczyłam się jednego z języków, robiłam w myślach opisy miejsc, w których znajdowałam się w danym czasie, np w kawiarni, parku…w ten sposób procesy myślowe łączą się z obrazem. 

 

Ucz się słów i wyrażeń w kontekstach, w których występują.

Czyli całościowo – jeśli zapiszesz sobie słówko “get” to prawdopodobnie niewiele ci ono powie. ale jeśli zapiszesz słówko get w kontekście, w którym się go używa (get up, get back etc), będziesz mieć gotowe zwroty – możesz przy tym posłużyć się pierwszą metodą, czyli mapą myśli. Ponadto, niech konteksty, których się uczysz, będą tymi, z których chcesz/będziesz korzystać (np. zwroty na rozmowę kwalifikacyjną, czy słówka niezbędne w podróży). Słyszałam też, że dobrym pomysłem jest próba odtworzenia sytuacji, do których będziesz potrzebował słówek – np mówienie do lustra, gdy musisz wygłosić prezentację lub albo udawana rozmowa przez telefon – jeśli na przykład uczysz się, jak coś zamówić albo poprosić kogoś o coś telefonicznie.

 

Zestawiaj przeciwieństwa.

Nasz mózg lubi takie tricki. Jeśli uczysz się słówek takich jak : ciepły, drogi, duży, chudy, od razu zapisz na kartce serię przeciwieństw : zimny, tani, mały, gruby. Zestawianie przeciwieństw często też sprawdza się w dyskusji, ponadto od razu daje ci argumenty do ręki kiedy się np z czymś nie zgadzasz. Oczywiście mogą to być drobne rzeczy – kiedy twój rozmówca powie np : I like hot tea! To zamiast powiedzieć tylko “I don’t” warto wyrazić swoje zdanie : And I prefer to drink cold tea. Powiedziany na głos przymiotnik od razu wywoła w twojej głowie ten, którego szukasz.

 

Powtarzaj.

Niestety, oprócz wszystkich zabawnych i ciekawych sposobów to powtarzanie pozostaje tym najbardziej skutecznym, choć często frustrującym. Powtarzaj po cichu, powtarzaj na głos, powtarzaj rano i powtarzaj przed zaśnięciem. Sprawdzaj to samo słówko tysiąc razy. Używaj i powtarzaj. Powtarzaj!

 

Słuchaj i oglądaj.

Słuchanie nie tylko wyposaża nas w słówka, ale wszystko to, co jest dookoła : tembr i ton głosu, emocje, kontekst, wizję i/lub fonię. Znam osobę, która znacznie poprawiła swój poziom angielskiego, oglądając swój ulubiony serial. Jak to możliwe? Oglądała go wiele razy, i z obserwacji sytuacji czy gestów wnioskowała, co dane słowa mogą znaczyć. Dzięki tej metodzie raczej nie będzie się mistrzem gramatyki, ale za to wzbogacimy się o slangowe wyrażenia, nieformalne zwroty i uwrażliwimy na niuanse, w których występują słówka, jak chociażby w przypadku “get out”. Można w ten sposób wyprosić kogoś z pokoju, wyjść, albo podkreślić, że nie wierzymy lub nie zgadzamy się z tym co ktoś właśnie powiedział. Np : „I’ve built this house all by myself, you know.” „Get out!”. Takie rzeczy tylko w serialach i konwersacjach!

 

Twórz własne definicje.

Gdy próbujesz zapamiętać, co znaczy dane słowo, spróbuj wymyślić do niego swoją definicję po angielsku. Znów uruchamiasz wtedy serię skojarzeń, a słowo nabiera kształtu. To nie musi być nic trudnego – może to być krótki opis tego, jak dana rzecz wygląda, do czego służy, itp – może być nawet “łopatologicznie” wyłożone, na zasadzie food – something that we eat. Chodzi o to, żeby jednocześnie wymyślić i zapisać naszą autorską definicję – “zahaczamy” wtedy nasze słówko o jakieś skojarzenie, a praca, którą w tym czasie wykonujemy, ułatwia zapamiętanie.

Duolingo

Dla fanów bardziej tradycyjnych metod i/lub technologii – z pomocą może przyjść Duolingo bądź inna ciekawa aplikacja. Łączy ona tak naprawdę wiele z omówionych w tym artykule rzeczy – jest dużo powtarzania, słowa zestawione są z obrazkami i kontekstami, i do tego czytane na głos. 

 

Książki i tzw “czytanki”

Nie jest tajemnicą iż ludzie lubiący czytać i robiący to często mają szerszy zasób słownictwa. Najczęściej nie wiąże się to z jakąś trudną sztuką przyswajania słówek – proces myślowy, który wykonujemy podczas czytania automatycznie umiejscawia słówka w naszej głowie. Gdy coś czytasz, najczęściej bezwiednie wyobrażasz sobie bohaterów, miejsce, być może nawet autora. Ponadto, czytając, nie warto się “rozpraszać” zapisując nieznane słówka na osobnej kartce. Zaufaj swojej głowie – ona absorbuje słowa, które napotykasz podczas lektury, łączy je z kontekstem i wyobraźnią. Tak właśnie się uczysz! Na początek jednak nie polecam bardzo trudnych i skomplikowanych rzeczy – nie musimy od razu czytać Orwella ani trudnych rozprawek, bo zadziała to na nas po prostu demotywująco. Sięgnij po w miarę krótką, prostą i przyjemną formę pisaną, najlepiej już znaną ci w języku ojczystym – te bardziej wymagające przyjdą z czasem. Obiecuję!

 

 

Słowa i wyrażenia kształtują i opisują nasz świat i bez nich nie możemy się obejść. Automatycznie jesteśmy też lepiej traktowani, gdy rozmówca zauważa, że mamy duży zasób słownictwa. Nie możemy jednak zapomnieć, że nauka słówek w obcym języku także wymaga pracy – nawet, jeśli znajdziemy odpowiadającą nam metodę, która ułatwi nam przyswajanie słówek, będzie trzeba ją wielokrotnie powtarzać i po prostu wdrożyć w życie na stałe. Ludzki mózg przyswaja informacje na zasadzie powtórzeń, skojarzeń i systematyczności. Połącz to ze sposobem, w jaki lubisz się uczyć i przede wszystkim – używaj słówek w praktyce! Powodzenia!

 

NAJNOWSZE WPISY: