Jak porozumiewać się sprawnie po angielsku bez względu na poziom?

Nie zliczę, ile razy spotkałam się z przekonaniem o tym, że trzeba umieć język obcy na “odpowiednim” poziomie, żeby móc się komunikować – albo wręcz aby w ogóle się w nim odezwać. Język angielski, mimo że otacza nas właściwie z każdej strony, nie jest tutaj wyjątkiem. Co to znaczy odpowiedni poziom? Wydaje nam się, że skoro nie jesteśmy pewni, jak wygląda strona bierna, albo jak złożyć poprawne zdanie warunkowe, najlepiej byłoby, żebyśmy się nie odzywali – tak, jakby za rogiem czekał z dziennikiem stary nauczyciel z podstawówki, gotowy żeby postawić nam jedynkę albo rzucić złośliwy żart. W tym artykule przekonam Cię dlaczego takie przekonanie jest błędne.

1. Nie bój się robić błędów

Od dzieciństwa nauczyciele wpajają nam, że błędy – i nie tylko językowe – są czymś niewłaściwym i powinniśmy włożyć całą swoją energię, aby ich unikać. Tymczasem to właśnie popełnianie błędów jest najbardziej rozwojowym elementem w nauce jakiejkolwiek dziedziny. Jak to wygląda w praktyce? Próbowanie i uczenie się na błędach poszerza horyzonty i pozwala otworzyć się na bardziej efektywną komunikację.

 

Podobnie sprawa wygląda z podejściem do rozmów w obcym języku. Najprawdopodobniej nie uda się nam przebiec maratonu, czy pójść na wymagającą górską wycieczkę bez uprzedniego przygotowania, ale to nie znaczy, że powinniśmy siedzieć w domu – można na przykład pobiegać w swoim tempie nad Wisłą albo wybrać się ze znajomymi w Bieszczady. Podobnie, nie wskoczymy od razu na wysoki poziom zaawansowania językowego i nie będziemy rozmawiać o teorii względności, ale to nie znaczy, że nie powinniśmy prowadzić ciekawych konwersacji po angielsku na dostępnym nam poziomie – na przykład o filmach, które lubimy albo sposobie, w jaki spędzamy wakacje.

 

Kolejny przykład : czy jesteś w stanie wyjaśnić, dlaczego po polsku odmienia się przymiotniki w taki, a nie inny sposób? Dlaczego jeden czasownik ma taką, a nie inną końcówkę, albo jak właściwie tworzy się polskie czasy? Czy znasz każde bez wyjątku polskie słowo? Czy nie zdarza Ci się nie być pewnym, co powiedział np. polski dziennikarz w telewizji albo radiu, bo na przykład mówił zbyt szybko, albo za bardzo szczegółowo? Czy kiedykolwiek przeszkodziło Ci to w zamówieniu kawy, albo powiedzeniu komuś komplementu we własnym języku? Warto zastosować takie podejście również w komunikacji w języku obcym. No dobrze, ale jak to zrobić, jeśli brakuje nam słów, albo bardzo chcemy coś przekazać, ale właśnie uciekło nam jakieś wyrażenie?

2. Jeśli to konieczne, idź na około

Pierwsza zasada : zamiast zawieszać się na słowie którego nie pamiętasz, spróbuj…po prostu mówić dalej. jak to? opowiedz swojemu rozmówcy o słowie którego właśnie nie możesz sobie przypomnieć. Jeśli przykładowo uciekło nam słówko “unicorn” (jednorożec), możemy powiedzieć “I don’t remember what is the right word in English for it, but I think about an animal resembling a horse with a straight horn on its forehead”, lub nawet “I forgot how to say it in English, but…”. Nikt nie będzie od nas wymagał, żebyśmy znali każde słowo, ale za to umiejętność komunikacji i szczerość wypowiedzi na pewno zostanie doceniona przez każdego – bez względu na to, czy nasz rozmówca jest lektorem angielskiego, native speakerem, czy naszym nowym znajomym. Możliwe, że podczas takiego opisu nasz mózg przypomni nam zapomniane słówko, albo nasz słuchacz od razu domyśli się, o co chodzi. To nie tylko sprytny trik na płynne porozumiewanie się, ale również dobry sposób na naukę słówek. Można go zastosować zarówno przy podstawowym, jak i trochę bardziej zaawansowanym słownictwie. Nie ma określonego zasobu słów które “powinieneś” znać. Ponieważ nasz umysł łatwiej przyswaja informacje z “życia”, działając na zasadzie skojarzeń, taka sytuacyjna łamigłówka pozwoli nam szybciej i skuteczniej zapamiętać nowe słówka.

 

3. Mowa potoczna

No dobra, ale co zrobić, jeśli ktoś coś powiedział, a ja nie wiem co odpowiedzieć, i zapada martwa cisza? Warto nauczyć się parę przydatnych potocznych zwrotów po angielsku, które możemy zastosować w odpowiedzi na jakieś pytanie albo po prostu w celu upłynnienia naszej wypowiedzi.  

 

Mimo, że nie znajdziemy ich w podręczniku do nauki angielskiego ( a może właśnie dlatego :)) zwiększają naszą wiarygodność i swobodę w komunikacji. Pomagają także lepiej zrozumieć dialogi w anglojęzycznych filmach, piosenkach, czy na ulicy w zagranicznym kraju. Takie słówka to przykładowo :

 

  • cheers! (na zdrowie/dzięki) – np. kiedy “stukamy” się z kimś piwem
  • fair enough! (zgoda/w porządku!) – w odpowiedzi na jakąś propozycję
  • here we go again…(i znowu to samo…) – kiedy ktoś na przykład opowiada w nieskończoność tę samą historię
  • let’s face it (spójrzmy prawdzie w oczy)
  • it’s up to you! (zależy od Ciebie) – kiedy chcemy pozostawić komuś podjęcie decyzji, albo podkreślić, że ma wybór
  • well done! (dobra robota) – kiedy chcemy pochwalić kogoś za efekty pracy/starań
  • too bad! (a to pech!) – np. kiedy ktoś opowiada nam jakąś historię z niefortunnym zakończeniem
  • me neither! (ja też nie) – np. kiedy ktoś mówi, że czegoś nie lubi, lub nigdy czegoś nie zrobił
  • me too! (ja też)
  • what’s up? (co słychać? co jest grane?)
  • you’ve got me there! (teraz mnie zagiąłeś!) – kiedy ktoś zadaje nam trudne pytanie, zagadkę lub zaskoczył nas czymś
  • shame on you! (wstydź się!)
  • sure! (jasne, pewnie)
  • no way! (nie ma mowy!)
  • You are right! (masz rację)
  • nevermind (nieważne, nieistotne)
  • I think so/I don’t think so (wydaje mi się/nie wydaje mi się)
  • bless you! – na zdrowie (kiedy ktoś kichnie)
  • bring it on! – dawaj
  • how is it going? – jak leci?
  • honestly… – szczerze
  • I’ll tell you what… – powiem Ci…
  • Let me tell you something – powiem Ci coś/pozwól mi coś Ci powiedzieć
  • well… – więc, cóż…

4. Naucz się jak łączyć zdania

Mimo podstawowej znajomości gramatyki i kilku przydatnych słówek, zdarzy się również, że “dukamy”. Najczęściej nie dzieje się tak dlatego, że nasz poziom języka jest do niczego, tylko nie wiemy jak połączyć ze sobą zdania i słowa, które wypowiadamy. Tu przydadzą się tak zwane conjunctions albo linking words, czyli słówka, które połączą naszą wypowiedź w jedną zgrabną całość. Takie słówka to przykładowo:

  • therefore (w związku z tym)
  • although (mimo, że)
  • however (jednakże)
  • anyway (swoją drogą)
  • neither…nor (ani…ani)
  • moreover (co więcej)
  • besides (pomimo to)
  • because (ponieważ)
  • while (podczas)
  • not only…but also (nie tylko…ale także)
  • unlike (w odróżnieniu)
  • nevertheless (niemniej jednak)
  • above all (ponad wszystko)
  • whereas (natomiast)
  • last but not least (nie mniej ważne…)
  • before… (przedtem, wcześniej)

5. Wypełnij przerwy

Poza tym, możemy użyć kilku wyrażeń, które zwiększą naszą pewność siebie i zostawią kilka sekund czasu na zastanowienie się, zanim powiemy to co chcemy powiedzieć. Nawet, jeśli właśnie rozmawiamy na bardzo podstawowe tematy, przykładowo o pogodzie lub o ulubionej piosence, zastosowanie kilku zwrotów sprawi, że taka wypowiedź może być ciekawa i nie będziemy mieć wrażenia, że gadamy bzdury. Takie wyrażenia to przykładowo :

  • In my opinion (moim zdaniem)
  • I think that… (myślę, że)
  • I would say that…(powiedziałbym, że)
  • I’m sure that (jestem pewien, że)
  • I prefer this over that (wolę to od tamtego, np wolę góry od morza)
  • to be honest…(jeśli miałbym być szczery…)
  • I’ll tell you what (powiem Ci coś)
  • Well (więc, cóż)
  • My favourite (artist, band, etc) is … (mój ulubiony artysta, zespół, to…)
  • You are right! (masz rację!)
  • I am very keen on… (jestem bardzo zainteresowany/chętny…)
  • It is fantastic! (to świetne!)

 

6. Zadawaj pytania

Kolejnym sposobem na zwiększenie płynności naszej wypowiedzi (i gwarancją na zadowolenie naszego rozmówcy) są pytania. Każdy z nas lubi odczuć, że mówi coś interesującego, a najlepszym sposobem na przeprowadzenie ciekawej rozmowy jest zadawanie pytań. Często obserwuję, że nowi słuchacze obawiają się zadawać pytania tak, jakby miało być to coś głupiego albo wręcz niepotrzebnego. Drugim powodem jest zapewne obawa, że nie zrozumiemy tego, co usłyszymy w odpowiedzi. Tymczasem jest wręcz przeciwnie! Jeśli Twój rozmówca odpowie na pytanie w niezrozumiały sposób – bo na przykład mówi zbyt szybko, albo z obcym akcentem – zawsze możesz poprosić go o to, aby powtórzył wypowiedź – dokładnie tak, jak robisz to po polsku. Pytaj o wszystko, co tylko Cię interesuje – masz wówczas szansę nauczenia się nowych zwrotów i lepszego poznania swojego towarzysza. Jak to zrobić? Poniżej prezentujemy kilka prostych  pytań (więcej na temat tworzenia pytań znajdziesz na naszym blogu w osobnym artykule : jak pytamy po angielsku?) :

  • why? – (dlaczego?)
  • how are you doing? (jak się masz?)
  • what’s up? (jak leci?)
  • how much? (ile?)
  • could you spell that? (możesz to przeliterować?)
  • could you repeat that? (czy mógłbyś/mogłabyś to
  • powtórzyć?)
  • what did you say? (co powiedziałeś?)
  • what does that word mean (co to słowo znaczy?)
  • what does it mean? (co to znaczy?)
  • what time is it? (która godzina?)
  • what is he/she like? (jaki on/jaka ona jest?)
  • where are you at? (gdzie jesteś?)
  • when? (kiedy?)
  • do you feel like going out? (masz ochotę gdzieś wyjść?)
  • what is your favourite color? (jaki jest twój ulubiony kolor?)
  • what do you like to do in your free time? (co lubisz robić w wolnym czasie?)
  • what do you do for a living? (jak zarabiasz na życie?)
  • how was your trip? (jak było na wycieczce?)
  • how can I get there? (jak mogę się tam dostać?)

 

7. Korzystaj ze swojej wiedzy

Okej, ale jak powiedzieć przykładowo  “gdybym się dużo uczył, miałbym lepszą pracę?” albo “nie spóźniłabym się na autobus, gdybym nie pojechała autem na dworzec” nie znając tego nieszczęsnego trybu warunkowego? Odpowiedź brzmi…korzystaj z narzędzi, które masz, zamiast skupiać się na swoich brakach. Możesz na przykład opowiedzieć swojemu słuchaczowi, używając prostych czasów przeszłych oraz present simple, że nigdy nie lubiłeś siedzieć nad książkami, ale teraz tego żałujesz, bo nie masz wystarczająco dobrej pracy. Wypowiedź będzie dłuższa i może mniej “zgrabna” ale sens logiczny jest taki sam, masz też większą szansę wypowiedzieć się poprawnie. Zazwyczaj, kiedy próbujemy porywać się na wyrażenia, które są jeszcze dla nas za trudne, “polegamy w walce” i ani nie jesteśmy w stanie przekazać naszego komunikatu, ani rozmówca nas nie zrozumie, a my sami czujemy się głupio. Może też się zdarzyć, że konstrukcja, której Ci brakuje, pojawi się  w rozmowie – na przykład użyje jej Twój rozmówca, który jest native speakerem – słuchaj go uważnie, a w ten sposób nauczysz się jej z kontekstu, podobnie jak w przykładzie z brakującymi słówkami. Nie oznacza to oczywiście, że powinno się porzucić naukę trybów warunkowych czy innych bardziej skomplikowanych struktur na rzecz tych prostszych- ale ta bardziej zaawansowana wiedza przyjdzie z czasem 🙂

Podsumowując – człowiek w naturalny sposób przyswaja poziomy językowe po kolei. Co więcej – każdy w swoim tempie. Nie ma nic dziwnego ani złego w tym, że pewne rzeczy przychodzą Ci dłużej albo trudniej. To, że nie znamy jeszcze jakiejś zasady gramatycznej, nigdy nie powinno nas powstrzymać przed komunikacją. Jeśli znasz tylko prosty czas teraźniejszy – szukaj okazji, żeby używać go jak najczęściej – z czasem przyjdą bardziej skomplikowane konstrukcje. Jeśli popełnisz błąd – zamiast zamilknąć, próbuj dalej i zaczynaj od nowa. Twój rozmówca na 100% Cię nie ocenia i nie prowadzi właśnie w głowie dziennika Twoich błędów. Będzie za to zaciekawiony rozmową, która choć prosta, jest naturalna i na luzie.  Przecież chodzi przede wszystkim o to, aby mówić płynnie – użyj zasobów, które już posiadasz – najczęściej masz ich więcej, niż ci się wydaje.

NAJNOWSZE WPISY: